Czemrucha

 
Praca konkursowa w ramach projektu
„e- Kurpie - nasza mała ojczyzna”      
 
Legenda pt. „Czemrucha”
 
        
 
Bardzo dawno, bo kilkaset lat temu, na terenie gminy Obryte nie było ani dużych, ani małych wsi. Cały teren pokrywały ogromne lasy, zwane Puszczą Białą. Tylko gdzieniegdzie znajdowały się osady ludzkie. Stopniowo powstawały coraz to nowe wioski i przybywało ludności. Jednak w XVII wieku, na skutek najazdu szwedzkiego, doszło do prawie całkowitego wyludnienia. Zaczęto więc sprowadzać osadników z Puszczy Zielonej. Była to ludność kurpiowska. Osadnicy ci powoli zaludniali teren całej gminy, zakładając nowe osady. Obecnie każdy mieszkaniec gminy może poznawać jej historię, przekazywaną przez pradziadów w postaci: zabytkowych kościołów, drewnianych chałup, strojów i wycinanek kurpiowskich, a także nazw terenowych. Nasi przodkowie nadawali nazwy miejscowościom, polom, łąkom, lasom. Nazwy te mogą upamiętniać nazwisko ich założyciela, jakieś ważne wydarzenie lub charakterystyczne miejsce. Takich nazw na terenie gminy jest bardzo dużo. Jedną z nich jest- Czemrucha. Jest to część lasu położona na podmokłym, bagnistym terenie na północny wschód od miejscowości Wielgolas. Krąży legenda przekazywana z pokolenia na pokolenie o pochodzeniu nazwy Czemrucha.
Przed wiekami w niewielkiej osadzie otoczonej lasami żył młodzieniec o imieniu Czem. Zajmował się głównie polowaniem w pobliskich lasach. Był to chłopak dzielny i pracowity. Sprzyjało mu szczęście, toteż kiedy wyruszył na polowanie, zawsze wracał z dużą zdobyczą. Pokochał on piękną dziewczynę o imieniu Ru.
 Czem cieszył się każdą chwilą spędzoną w lesie. Szczególnie lubił nocne wyprawy. Księżyc oświetlał srebrnym blaskiem wysokie drzewa, a z lasu dochodziły tajemnicze odgłosy nocnego życia. Pewnej nocy postanowił zapolować na grubego zwierza, aby złożyć zdobycz u stóp ukochanej. Wyruszył więc do lasu, chociaż noc była ciemna. Nagle zobaczył dużego jelenia o pięknym porożu i dziwnie świecących oczach. Zwierz był bardzo blisko, lecz wypuszczona strzała nie trafiła go. Jeleń zaczął się powoli oddalać, więc Czem ruszył za nim. Wtem poczuł, że grunt usuwa się spod jego nóg. Było to bowiem najbardziej bagniste miejsce w lesie. Zwierz był już w zasięgu strzały, ale nogi coraz bardziej zapadały się w bagnie i młodzieniec zaczął tonąć. Tego ranka nie wrócił z polowania.
Biedna Ru nie mogąc doczekać się powrotu ukochanego, ruszyła do lasu na poszukiwanie. Wołała go z całych sił, ale tylko z oddali słyszała dziwny chichot- cha, cha, cha... Ruszyła więc za tym głosem. Było go słychać bardzo wyraźnie, więc szła dalej. Nogi jednak zapadały jej się coraz bardziej i już nie było odwrotu. Ru zanurzyła się cała w bagnie. Zginęła w tym samym miejscu, co jej ukochany- Czem. Dla upamiętnienia tego tragicznego wydarzenia, okoliczni ludzie, łącząc imiona kochanków i sylabę złowieszczego śmiechu, miejsce to nazwali Czemrucha.
     Obecnie przez teren Czemruchy przebiega droga asfaltowa prowadząca przez las. Ludzie, jadąc tą drogą z miejscowości Obryte do Wielgolasu, nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, jak smutna legenda związana jest z tym miejscem.
                                                          
 
                                                           Michalina Ślesicka
                  Kl Ia PG w Obrytem